Dramat na SOR-ze. Odesłany pacjent stracił nogę, bo o jego zdrowiu zdecydowała... recepcjonistka
Odmowy przyjęć na Szpitalnych Oddziałach Ratunkowych to codzienność. Choć często są one medycznie uzasadnione, w praktyce regularnie dochodzi do skandalicznych błędów, które niszczą ludzkie życie. Trzy godziny czekania z zawałem w poczekalni, pobieżne badania czy wreszcie pacjenci odsyłani z kwitkiem przez... recepcjonistki.
Dla jednego z chorych taka decyzja skończyła się amputacją kończyny. Kiedy lekarz ma prawo odstąpić od leczenia, a kiedy odesłanie pacjenta staje się przestępstwem?
Granica między organizacyjnymi brakami szpitala a rażącym zaniedbaniem personelu jest bardzo cienka. Wyroki sądowe i kary finansowe dotykają placówki najczęściej wtedy, gdy diagnostyka w ogóle nie została przeprowadzona lub zrobiono ją całkowicie po łebkach.
Mecenas Jolanta Budzowska, radczyni prawna specjalizująca się w sprawach o błędy medyczne, obnaża najbardziej rażące praktyki z polskich szpitali:
„Najczęściej trafiają do mnie ci pacjenci, u których w ogóle nie przeprowadzono nawet podstawowej diagnostyki na SOR-ze i odesłano ich (...). Nie są też rzadkie sytuacje, w których decyzję podejmuje nie lekarz, a osoba w ogóle do tego nieuprawniona, np. recepcjonistka w szpitalu. To są najbardziej skandaliczne przypadki, które w ogóle nie powinny mieć miejsca”.
Co zrobić, gdy lekarz odmawia Ci pomocy lub każe jechać do przychodni rejonowej? Jakich dokumentów bezwzględnie żądać na SOR-ze, aby zabezpieczyć swoje prawa w sądzie i jak w takich sytuacjach reaguje Rzecznik Praw Pacjenta?
Przeczytaj cały artykuł Ingi Stawickiej i dowiedz się, jak skutecznie bronić się przed bezdusznością systemu i jakich procedur szpital musi dopełnić, zanim odeśle Cię do domu. -klikinj TUTAJ