Wydarzenia

Sprawy medyczne

- Publikacja w Dzienniku Gazecie Prawnej

W Dzienniku Gazecie Prawnej z 5 lipca 2010 roku ukazał się obszerny artykuł "Lekarz odpowiada za szkody powstałe w wyniku złej diagnozy". Warto podkreślić, że dziennikarz piszący artykuł korzystał z materiałów zamieszczonych na stronie naszej Kancelarii www.bf.com.pl jako obszernego i miarodajnego źródła informacji.

Czytaj

- Sprawa zakończona ugodą sądową

W czerwcu 2010 roku w sprawie, w której powódka była reprezentowana przez prawników naszej kancelarii, zawarto ugodę sądową, zgodnie z którą powódka otrzymała około 250 tys. zł tytułem całkowitego zaspokojenia roszczeń o zadośćuczynienie i szkodę majątkową, a także pozwani przyjęli odpowiedzialność za ewentualne dalsze szkody, które mogą wyniknąć w przyszłości u powódki w związku z przeprowadzonym zabiegiem. Sprawa dotyczyła wadliwie przeprowadzonej operacji zatoki szczękowej, lewej podczas której popełniono błąd operacyjny. Polegał on na otwarciu dołu podskroniowego lewego z następowym krwotokiem, zamiast zatoki szczękowej lewej. Skutkiem przeprowadzonego zabiegu jest trwały szczękościsk u powódki. Obecnie, w związku z prowadzonymi zabiegami naprawczymi fizjoterapia i rehabilitacją, skutki zabiegu zostały w znacznym stopniu ograniczone, niemniej jednak biegli ustalili trwały uszczerbek na zdrowiu powódki na 55 % (w tym z tytułu szczękościsku, blizn w okolicy głowy i szyi i uszkodzenia II i III gałęzi nerwu trójdzielnego). Drugim pozwanym, obok zakładu opieki zdrowotnej z Legnicy, było PZU S.A.

Sprawa toczyła się przed Sądem Okręgowym w Legnicy I Wydział Cywilny.

- Wyrok w sprawie jatrogennego kalectwa dróg żółciowych

W dniu 11 maja 2010 roku Sąd Okręgowy w Poznaniu wydał wyrok w sprawie związanej z jatrogennym uszkodzeniem dróg żółciowych, mocą którego zasądził na rzecz powódki reprezentowanej przez naszą Kancelarię zadośćuczynienie w wysokości 80 tysięcy złotych, blisko 9 tysięcy złotych odszkodowania i ustalił odpowiedzialność na przyszłość za dalsze możliwe szkody, które mogą wystąpić w związku z zabiegiem przeprowadzonym w 2006 roku. Warto zaznaczyć, że od zasądzonych kwot powódce przyznano również odsetki ustawowe od dnia następnego po dniu doręczenia pozwanym odpisu pozwu do dnia faktycznej zapłaty, co zgodne jest z aktualnym orzecznictwem Sądu Najwyższego w zakresie daty wymagalności roszczeń związanych z błędami medycznymi.

Postępowanie przed Sądem I instancji trwało jedynie dwa lata mimo tego, że przesłuchano szereg świadków oraz uzyskano opinie trzech biegłych lekarzy o różnych specjalizacjach. Sąd obciążył odpowiedzialnością pozwany szpital i towarzystwo ubezpieczeniowe, które objęło ochroną jego działalność medyczną. Przyjął, że podczas zabiegu cholecystektomii doszło do jatrogennego uszkodzenia dróg żółciowych w postaci przecięcia przewodu żółciowego wspólnego i przewodu wątrobowego wspólnego, których to uszkodzeń można było uniknąć przy dochowaniu należytej, profesjonalnej staranności przez operatora. Zarzuty powódki dotyczyły także opieki pooperacyjnej, która była niewystarczająca i w związku z jej jakością doszło do przewlekłego żółciowego zapalenia otrzewnej. Jednym z istotnych elementów pozwu były również zarzuty dotyczące braku świadomej poinformowanej zgody powódki na przeprowadzoną operację.

Warto podkreślić, że w sprawach związanych z śródoperacyjnym mechanicznym uszkodzeniem dróg żółciowych bardzo trudno jest udowodnić odpowiedzialność szpitala, a to w związku z faktem, że na ogół biegli sądowi uznają, że uszkodzenie takie jest normalnym powikłaniem np. zabiegu cholecystektomii. W tym przypadku powódka reprezentowana przez radcę prawnego Jolantę Budzowską wykazała, że w trakcie operacji powinna była nastąpić wcześniej konwersja na zabieg sposobem klasycznym. Zabieg przeprowadzono początkowo w metodą laparoskopową.

Biorąc pod uwagę fakt, że po kilkumiesięcznej rekonwalescencji powódka nie ma poważnego uszczerbku na zdrowiu, zadośćuczynienie w wysokości 80 tysięcy złotych należy uznać za adekwatne. Bardzo istotne jest też, że w razie wystąpienia jakichkolwiek nieprzewidzianych następstw tego zdarzenia w przyszłości, powódka jest ma zabezpieczenie swoich interesów prawnych w postaci ustalenia w wyroku odpowiedzialności pozwanego szpitala na przyszłość.

Wyrok na dzień 14 maja 2010 roku nie jest prawomocny.

- Zadośćuczynienie dla klienta za zakażenie szpitalne

W ostatnim czasie Sąd Najwyższy odmówił przyjęcia do rozpoznania skargi kasacyjnej złożonej przez jeden z warszawskich szpitali od wyroku częściowego w sprawie pacjenta - Klienta Kancelarii, zakażonego gronkowcem złocistym MRSA. Sąd Najwyższy uznał, że wyroki wydane w sprawie, zgodne z żądaniem pozwu i argumentacją podnoszoną przez Kancelarię w imieniu poszkodowanego pacjenta w toku postępowania, w pełni zasługują na aprobatę. Tym samym, na mocy wyroku wstępnego wydanego w przedmiotowej sprawie, została zasądzona na rzecz Klienta Kancelarii kwota blisko 500.000 złotych tytułem zadośćuczynienia wraz z ustawowymi odsetkami. Obecnie, przed Sądem Okręgowym w Warszawie, toczy się postępowanie o pozostałe roszczenia dochodzone od szpitala na rzecz Klienta Kancelarii, tj. odszkodowanie oraz comiesięczną rentę.

- postępowanie przed Sądem Okręgowym w Warszawie Wydział XXIV Cywilny oraz przed Sądem Apelacyjnym w Warszawie I Wydział Cywilny; postanowienie Sądu Najwyższego Izba Cywilna Wydział I

- Sąd Apelacyjny utrzymał w mocy wyrok w przedmiocie zadośćuczynienia i renty

Sąd Apelacyjny utrzymał w mocy wyrok Sądu I instancji przyznający powodowi - Klientowi Kancelarii 60.000 złotych zadośćuczynienia oraz 6.250 złotych tytułem skapitalizowanej renty, a ponadto miesięczną rentę w kwocie 150 złotych. Sąd ustalając kwotę zadośćuczynienia, wziął pod uwagę zarówno czynniki, za które odpowiadał pozwany szpital, tj. zakażenie powoda gronkowcem złocistym oraz nieprawidłową profilaktykę okołooperacyjną, jak również czynniki, za które pozwany szpital nie odpowiadał, tj. wcześniejsze schorzenia powoda. Sąd I instancji wskazał, że kwota zadośćuczynienia uwzględnia poziom i stopę życiową społeczeństwa w 2003 roku, gdyż w tymże roku powód skierował do pozwanego szpitala wezwanie do zapłaty. Sąd Apelacyjny uznał, że kwota zadośćuczynienia jest adekwatna do poniesionej przez powoda krzywdy. Powód wnosił również w postępowaniu o miesięczną rentę w kwocie 150 złotych m.in. na zaspokojenie potrzeby opieki nad powodem przez osoby trzecie - Sądy obu instancji uznały to roszczenie za uzasadnione.

- postępowanie przed Sądem Okręgowym w Warszawie Wydział XXIV Cywilny oraz przed Sądem Apelacyjnym w Warszawie Wydział I Cywilny


- 1.400.000 złotych za błąd podczas porodu

W prowadzonej przez Kancelarię sprawie dotyczącej błędu medycznego popełnionego w czasie porodu małoletniego powoda Sąd Okręgowy w Lublinie przyznał zadośćuczynienie w kwocie 600 tysięcy złotych i 5 tysięcy miesięcznej renty, co stanowi jedną z najwyższych kwot zasądzonych w Polsce. Poszkodowanym był chłopiec, który w wyniku niedotlenienia okołoporodowego ma ciężkie objawy uszkodzenia układu nerwowego. Chłopiec nie nawiązuje kontaktu wzrokowego, ma małogłowie, samodzielnie nie siedzi, nie stoi, wymaga ciągłej rehabilitacji i pomocy osób trzecich do końca życia. Celem zaspokajania potrzeb małoletniego powoda w trakcie trwania procesu wystąpiono do sądu o przyznanie renty tymczasowej. Sąd pozytywnie rozpatrzył wniosek. Specyfika spraw dotyczących błędów lekarskich sprawiła, iż postępowanie wymagało m.in. przesłuchaniu wielu świadków, sporządzenia wielu pism procesowych zawierających obszerną argumentację prawniczą oraz wydania wielu opinii przez biegłych. W efekcie postępowanie trwało ponad 6 lat. W jego toku obyło się 17 posiedzeń sądu, wydano 11 opinii lekarskich.

Na skutek apelacji złożonej do Sądu II instancji przez Kancelarię w imieniu Klienta poszkodowanemu małoletniemu chłopcu zasądzono łącznie kwotę ponad 1.400.000 złotych, na którą składa się kwota zadośćuczynienia i odszkodowania (wraz z odsetkami ustawowymi) oraz renta na dzień wydania wyroku. Oprócz powyższej kwoty chłopiec otrzyma również odsetki ustawowe od kwot przyznanej mu renty za ponad 6 lat procesu.

- postępowanie przed Sądem Okręgowym w Lublinie, Wydział I Cywilny, oraz przed Sądem Apelacyjnym w Lublinie Wydział I Cywilny.



- Skomplikowana sprawa zakończona sukcesem

W czerwcu 2009 roku Sąd Apelacyjny w Szczecinie wydał wyrok, zgodnie z którym na rzecz powoda zasądzono kwotę 150 tysięcy złotych zadośćuczynienia i około 50 tysięcy złotych odszkodowania oraz 1.325 złotych renty miesięcznej od listopada 2004 roku. Zakończona sprawa była sprawą bardzo skomplikowaną ze względu na złożony stan faktyczny i konieczność ustalenia stopnia przyczynienia się personelu pozwanego szpitala do uszczerbku na zdrowiu będącego wynikiem wypadku samochodowego. Powód wraz z ojcem i wujkiem byli w 1997 roku uczestnikami wypadku komunikacyjnego - koń z pobliskiej stadniny wybiegł wprost pod koła samochodu. W wyniku wypadku zginął wujek 18-letniego wówczas powoda. Chłopak wraz z ojcem zostali ranni. Pomimo objawów uszkodzenia kręgosłupa nie zastosowano względem powoda żadnego usztywnienia kręgosłupa (ani w czasie transportu, ani w pierwszych dniach pobytu w szpitalu), nie zabezpieczono chorego przed poruszaniem się, nie przeprowadzono badania radiologicznego kręgosłupa, zwlekano z jego wykonaniem nawet po niekorzystnej opinii neurologa. Wobec braku badań potwierdzających ucisk na rdzeń kręgowy nie przeprowadzono zabiegu odbarczenia rdzenia kręgowego we właściwym czasie. Wszystkie te zaniedbania doprowadziły do utrwalenia porażenia nóg oraz do porażenia rąk, które w chwili przyjęcia do szpitala były sprawne i istniała szansa (ale nie pewność) uratowania ich funkcji. Obecnie niespełna 30-letni mężczyzna jest sparaliżowany, ma niewielką władzę w rękach. Kilka lat przed wszczęciem postępowania przeciwko szpitalowi, powód (bez udziału Kancelarii) zawarł ugodę z towarzystwem ubezpieczeniowym i właścicielem stadniny, z której uciekł koń, powodując wypadek. Po kilku latach zdecydował się - po poradzie prawnej Kancelarii - dochodzić dalszych roszczeń, z tytułu szkód wyrządzonych zaniedbaniami popełnionymi przez personel medyczny pozwanego szpitala. Największa trudność polegała na ustaleniu stopnia przyczynienia się dwóch czynników do szkody powstałej u powoda - wypadku i wadliwego leczenia - oraz na ustaleniu prawdopodobieństwa, na ile prawidłowe leczenie mogłoby zapobiec następstwom wypadku. Celem ustalenia związku przyczynowego pomiędzy aktualnym stanem zdrowia powoda a błędami medycznymi konieczne było sporządzenie wielu opinii lekarskich i ustalenie w jakim stopniu stan powoda jest spowodowany zaniedbaniami w leczeniu. W postępowaniu ponadto podnoszono, że sam fakt stwierdzenia naruszeń praw pacjenta, nawet bez wystąpienia negatywnych skutków, uzasadnia zasądzenie zadośćuczynienia. Postępowanie trwało prawie 5 lat, jednak ze względu na dochodzenie w pozwie również odsetek od dnia doręczenia pozwu pozwanym, powód uzyskał oprócz kwot głównych, także odsetki ustawowe za okres procesu (obecnie odsetki ustawowe wynoszą 13 % w skali roku). Na datę wyrokowania przez sąd drugiej instancji wynoszą one około 200 tysięcy złotych.

- postępowanie przed Sądem Okręgowym w Szczecinie Wydział I Cywilny oraz przed Sądem Apelacyjnym w Szczecinie Wydział I Cywilny


- Sprawa zakończona po ponad 15 latach

Po ponad 10 latach trwania procesu w sprawie medycznej Kancelaria przejęła sprawę od innego pełnomocnika. Po 5 latach prowadzenia przez Kancelarię uzyskano nie tylko prawomocne orzeczenie, ale także zostało ono wykonane, przy czym w okresie prowadzenia sprawy przez Kancelarię dwukrotnie była ona rozpatrywana przez Sąd Apelacyjny. Powódka otrzymała zadośćuczynienie w żądanej wysokości, odszkodowanie i rentę miesięczną; wraz z odsetkami w sumie prawie jeden milion złotych. Dodatkowy wątek, który wystąpił w sprawie, dotyczył ustalenia podmiotu zobowiązanego do naprawienia wyrządzonej powódce - pacjentce szkody, a to po pierwsze w związku z przekształceniem zakładów opieki zdrowotnej w samodzielne placówki, a po drugie - z reformą administracji publicznej w zakresie jednostek uprawnionych do reprezentacji Skarbu Państwa.

- postępowanie przed Sądem Okręgowym w Warszawie, Wydział I Cywilny oraz przed Sądem Apelacyjnym w Warszawie Wydział I Cywilny


- Rekordowe zadośćuczynienie

W prowadzonej przez Kancelarię sprawie zostało przyznane najwyższe wówczas (wyrok Sądu Okręgowego w Katowicach został wydany w 2007 roku) zadośćuczynienie za błąd medyczny, tj. 700 tysięcy złotych. Poszkodowanym był chłopiec, który w wieku czterech lat na skutek zawinionego błędu personelu medycznego (nieprawidłowego podłączenia kroplówki) doznał trwałego niedowładu kończyn dolnych. Aby w czasie trwania procesu umożliwić zaspakajanie podstawowych potrzeb poszkodowanego wynikających ze stanu zdrowia, Kancelaria wnosząc pozew wystąpiła do Sądu jednocześnie z wnioskiem o wydanie zarządzenia tymczasowego poprzez zobowiązanie pozwanych do zapłaty powodowi miesięcznie określonej kwoty, który to wniosek Sąd rozpatrzył pozytywnie.

- postępowanie przed Sądem Okręgowym w Katowicach, Wydz. II Cywilny, przed Sądem Apelacyjnym w Katowicach, Wydział I Cywilny oraz postępowanie przed Sądem Najwyższym Izba Cywilna




ul. Sienna 11/1
31-041 Kraków

Tel.: +48 12 428 00 70-71
Fax: +48 12 431 01 00
krakow@bf.com.pl


ul. Żelazna 41/10
00-836 Warszawa

Tel.: +48 22 890 01 04-05
Fax: +48 22 890 20 85
warszawa@bf.com.pl

© BITIS

Budzowska Fiutowski i Partnerzy - Radcowie Prawni - kancelaria prawna - radca prawny - odszkodowania - błędy medyczne - wypadki - prawo pracy - prawo spółek - prawo farmaceutyczne - postępowanie sądowe - windykacja wierzytelności - audyt